Zadzwonił mój budzik. Spojrzałam na godzinę. 15..Co?! Aż tak długo spałam? Cóż..Siedziałam do późna...No nic. Wstałam i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i umalowałam się. Po 15 min się wyrobiłam. Włączyłam laptopa i weszłam na Facebooka. Od razu na starcie ukazała mi się strona prestiżowego klubu. Akurat w tym tygodniu wejściówki o połowę taniej.
- Może wybrałabym się tam na imprezę? Dawno na żadnej nie byłam. Z tego co widzę zaczyna się o 18. Więc czas się szykować!
![]() |
| Tak wyglądała Pati. |
- Drinka dla tej pani. - wskazał na mnie a ja się zarumieniłam.
- Cześć jestem Harry. - uśmiechnął się do mnie i podał mi dłoń. Uścisnęłam ją nie pewnie.
- Patricia. - lekko się uśmiechnęłam.
- Pati, śliczne imię. - uśmiechnął się i w między czasie zamówił szklankę whiskey.
- Powiedz, Pati, czym się zajmujesz? - wstydziłam się mojej pracy, no ale cóż..
- Jestem..Jestem sprzątaczką. - nie chętnie to wypowiedziałam.
- To świetnie się składa. Akurat poszukuję sprzątaczki.
- Na prawdę? To jest dla mnie świetna wiadomość!
- Chciałabyś zacząć od zaraz? - zapytał mnie popijając jasno brązowy napój.
- Oczywiście. - uśmiechnęłam się do lokowatego.
- Świetnie. Obgadam to jeszcze z moją żoną i zadzwonię do Ciebie. Dałabyś mi swój numer?
- Ok. Jasne - podałam.
- Dzięki. Na razie. - wręczył mi karteczkę z cyframi i pocałował moją dłoń. Odszedł w głąb klubu. On ma żonę? To ile on mam lat? Wygląda na 20. No. W takim wieku też się można ożenić. Jak kto woli. Po 2 godzinach wróciłam do domu. Zmęczona przebrałam się w piżamkę i zasnęłam.
** Oczami Harrego **
O 2 wróciłem do domu. Nie byłem nachlany, ale czułem alkohol w krwi. Podeszła do mnie moja Rebecca.
- Kotuuś..Czemu tak długo, hmmm? - zdjęła mi marynarkę.
- A tak jakoś wyszło, wiesz..- nie mogłem zapomnieć o Patrici. Była taka piękna. Niczym nie dorówna mojej żonie. No ale cóż. " Nie opuszczę Cię aż do śmierci. "
- Pokłóciłeś się z chłopakami? - Rebecca wyglądała dzisiaj tak seksownie..
- Nie, nie.. A właśnie..Znalazłem Ci sprzątaczkę. Nie będziesz się już musiała męczyć, jak ty to mówisz..
- Dziękuję Ci kochanie..Mmmm...To teraz dostaniesz nagrodę. Będziemy mieli upojną noc! - zaciągnęła mnie do sypialni..Jednak dalej nie mogłem zapomnieć o tym aniele.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pierwszy rozdział nie jest za ciekawy, ale następne będą lepsze :)
CZYTASZ? KOMENTUJESZ!!!



